22 lip 2013

Lavertu, Terre de Soleil (Słoneczna Ziemia)

Na spotkaniu blogerek dostałam piękną paczuszkę od firmy IKOR



Informacje od  producenta:
Efekt rozświetlonej cery i słonecznej opalenizny jest tym mocniejszy, im więcej kosmetyku nałożysz pędzlem na twarz – na początek wystarczy muśnięcie.
Decydujesz Ty, nie słońce.
Dzięki zawartości oleju jojoba i masła karite SŁONECZNA ZIEMIA wchłania się jak krem. Naturalnie wiąże się ze skórą, jest niewidoczna i utrzymuje się przez wiele godzin. Makijaż jest lekki i umożliwia skórze naturalne oddychanie. Zawarte w SŁONECZNEJ ZIEMI witamina E, magnez, krzemiany i wyciąg ze skrobi kukurydzianej, idealnie odżywiają i chronią skórę, zapewniając jej słoneczny wygląd, naturalnie.

SŁONECZNA ZIEMIA opracowana została w trzech odcieniach oznaczonych numerami:

01 – dla tych z nas, które mają ciemną karnację lub chcą uzyskać efekt wyrazistej opalenizny;
02 – odpowiedni dla każdego rodzaju cery;
03 – dla tych z nas, które mają jasną karnację.

Cena: 120 zł


Moja opinia:
Mam przyjemność używać Słonecznej Ziemi w odcieniu numer 03, przeznaczonym dla cery jasnej. Kiedy ją dostałam, pierwszym co rzuciło mi się w oczy była przepiękna, elegancka kasetka. Jej wnętrze skrywa puder oraz pędzelek do nakładania Ziemi na twarz, dzięki niemu oraz dużemu lusterku aplikacja jest zdecydowanie łatwiejsza. Ziemia świetnie się rozprowadza, wystarczy delikatnie musnąć skórę pędzlem, aby złote drobinki pokryły twarz. Bardzo długo się utrzymuje, daje rewelacyjny efekt naturalnej opalenizny a przy tym dodatkowo pozwala skórze oddychać. Do tej pory, malując się, często miałam uczucie ciężkiej skóry, przesuszenia i ściągnięcia, tutaj ten efekt w ogóle nie występuje. Skóra jest gładka, delikatna i nie zatykają mi się pory. Jedyny minus, jaki dostrzegam podczas stosowania Słonecznej Ziemi to jej „sypkość”, przez co wnętrze kasetki brudzi się przy stosowaniu.
Świetnie nakłada się go również pędzlem typu Kabuki, który jest delikatniejszy od pędzelka z kasetki – aczkolwiek mnie włosie tego pędzla zupełnie nie przeszkadza.

Lavertu, Terre de Soleil to produkt drogi, jednak zdecydowanie wart swojej ceny i z czystym sercem mogę go polecić każdemu, kto szuka pudru/bronzera idealnego.


Produkt testowała Iwona za co bardzo jej dziękuję podobnie za przesłana opinię.  Ja się nie maluję więc całą serię od Ikora testowała Iwona. 





8 komentarzy:

  1. słyszałam o ziemi egipskiej ale o słonecznej nieee. ciekawy kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, ale bardzo drogi.Sama jestem opalona, ale marze, zeby opalenizna mi w koncu zeszla, wiec na pewno nie skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi się efekt jaki daje ten produkt ale nie powala mnie trwałością...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi odpowiada ten kosmetyk i to bardzo, zwłaszcza teraz na lato. Również mam odcień 03 i chyba przydałby się nieco ciemniejszy...

    OdpowiedzUsuń