Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pure colors. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pure colors. Pokaż wszystkie posty

13 sie 2013

Pigment Mineralny PURE COLORS

kolejna perełka od Ikor.


Słowo od producenta:
Wielofunkcyjne pigmenty Pure Colors mogą być stosowane jako:
cienie do oczu
eyelinery (w połączeniu z Aktywatorem Eyelinera)
róże
błyszczyki (w połączeniu z Organiczną Bazą Do Makijażu Ust)
dodatki do lakierów do paznokci
dodatki do kosmetyków do ciała (np. balsamów) i do włosów
 

Cena: 40 zł

Moja opinia:
Mam okazję testować pigment mineralny w odcieniu numer 37 – Rust.
Do tej pory używałam go jedynie jako cienia do oczu. W tej roli sprawdza się naprawdę całkiem dobrze. Łatwo się nakłada – choć przydaje się do tego dobry pędzelek, aby nie nałożyć zbyt dużo kosmetyku, długo utrzymuje się na oku, nie osypuje się ani nie stłuszcza. Skóra powieki jest delikatna. Nie uczula mnie – a różnie to bywało z tego typu kosmetykami, często kiedy drobinki wpadały mi do oka, białko robiło się czerwone i mocno podrażnione. Tutaj efekt jest świetny.




W przyszłości zastanowię się nad innymi zastosowaniami pigmentu – może zdobienie paznokci, albo nabłyszczanie ciała?!

testowała Iwona

31 lip 2013

Róż Mineralny PURE COLORS

Dzisiaj następnego  kosmetyku otrzymanego na spotkaniu blogerek od firmy Ikor  tym razem róż mineralny





Słowo od producenta:
Sypki róż zawierający wyłącznie mineralne składniki, takie jak: tlenek cynku, dwutlenek tytanu, mika i tlenki żelaza. Dostępny w 9 luksusowych, niezwykle trwałych i intensywnych odcieniach. Poszczególne kolory można stosować w celu wykończenia makijażu, modelowania twarzy lub rozświetlenia. Nie zawiera talku, olejków zapachowych i bizmutu. Nakładać pędzlem z naturalnego włosia.

Dodatkowe zastosowanie:
Błyszczyk w kolorze różu? Teraz to możliwe! Dzięki unikalnym właściwościom Różu Mineralnego, produkt można łączyć z Organiczną Bazą Do Ust, uzyskując całkiem nowe odcienie błyszczyków!
Cena: 75 zł

Moja opinia:
Mam okazję testować róż mineralny w odcieniu 08 – Love it!
Wprawdzie bardzo rzadko używam róży – zazwyczaj strzelam oko, muskam się lekko pudrem i biegnę dalej – jednak miło czasami siąść i zrobić sobie pełen makijaż, poczuć się jak kiedyś, gdy nie było góry obowiązków i dzieciaków wołających mamę do zabawy.
Róż bardzo dobrze się rozprowadza, ale potrzebny jest do niego dobry pędzelek przeznaczony do róży, najlepiej z miękkiego włosia. Ładnie podkreśla kości policzkowe i długo się utrzymuje.
Ciekawi mnie zastosowanie różu jako błyszczyka, jednak nie dorobiłam się jeszcze bazy do ust, ani nawet zwykłej wazeliny żeby sprawdzić jego możliwości. Możliwe że przy okazji odwiedzin w jakiejś drogerii pokuszę się (może najpierw) o wazelinę, żeby wypróbować inne możliwości różu.






Testowała Iwona